Często chodzicie na zakupy? Macie swoje ulubione miejsca, które najczęściej odwiedzacie w tym celu? A czy wiecie, że niektórzy mają z tym poważny problem, który w psychologii określany jest jako zakupoholizm. Zaliczany jest on do grupy uzależnień behawioralnych. O wiele częściej popadają w niego kobiety. Rozpoczyna się często dość niewinnie i ogranicza do nadmiernego kupowania tych samych lub o podobnym działaniu produktów czy przedmiotów, ale ewoluuje w kierunku niezdrowego nawyku. Jak rozpoznać, że to nałóg i w jaki sposób sobie pomóc?

Z czym mamy właściwie do czynienia?

Zakupoholik to osoba, która nie widzi nic złego w swoim zachowaniu, a zakupy traktuje, jako hobby.

Zjawisko, o jakim mowa to rodzaj nałogu. Osoby, u których się on pojawił, mogą spędzić w galeriach handlowych, na bazarkach, ale również odwiedzając strony sklepów internetowych nawet cały dzień. Początkowo ograniczają się do nabywania w dużych ilościach i ze sporą częstotliwością potrzebnych im rzeczy. Z czasem jednak ich zakupy obejmują artykuły czy przedmioty, których nigdy nie wykorzystają, bo…nie wiedzą jak się nimi posługiwać. W początkowej fazie zakupoholizm przypomina ulubioną formę rozrywki, szybko jednak zmienia się w przymus, a następnie staje się sposobem na odreagowywanie niewygodnych emocji czy trudnych sytuacji. Jego charakterystycznym rysem jest powolny rozwój. Rzadko bowiem dzieje się tak, że zakupoholik natychmiast staje się owładnięty obsesją na punkcie zakupów. Dzieje się to stopniowo.

Zakupoholizm i jego objawy

Jednym z objawów zakupoholizmu jest nienaturalny stan euforii po dokonanych zakupach.

Częste kupowanie to jeszcze zbyt mało, aby nazwać siebie zakupoholikiem. Problem pojawia się wówczas, kiedy zauważymy u siebie (lub kogoś nam bliskiego) następujące objawy:

  • rezygnacja z ważnych zadań na rzecz odwiedzin w galerii handlowej; często dzieje się to kosztem obowiązków zawodowych, dawno umówionych spotkań towarzyskich, a nawet ważnego zebrania;
  • monotematyczność – zakupoholik nie potrafi w pewnym momencie mówić o niczym innym, jak tylko o przecenach, nowych produktach wprowadzanych do sprzedaży, sklepach i kupowaniu;
  • wykorzystywanie każdej okazji do wizyty, chociażby w osiedlowym sklepiku;
  • planowanie kolejnych zakupów;
  • wpadanie w złość czy niepokój w sytuacji, która uniemożliwia wyjście do sklepu czy dokonanie zakupów inną drogą;
  • nieumiejętność wyjaśnienia celu, w jakim zakupoholik nabył zupełnie mu nieprzydatny produkt;
  • doskonała orientacja w akcjach promocyjnych;
  • opracowana własna trasa z punktami handlowymi.

Zakupoholik to równie osoba świetnie obeznana z ofertami sklepowymi. Dlatego chętnie wciela się w rolę doradcy, za co jest ceniona w towarzystwie. Sama przy okazji również dokonuje zakupów.

Przyczyny uzależnienia od zakupów

Teoretycznie zakupy to co prawda kosztowna, ale dość relaksująca czynność. Co takiego powoduje więc, że zamieniają się one w niebezpieczną pułapkę? Tak, jak w przypadku innych form zachowań nałogowych, nie istnieje jeden konkretny czynnik, który byłby odpowiedzialny za powstanie zakupoholizmu. Lista przyczyn, które mogą do niego doprowadzić, jest długa. Może go wywołać nieprawidłowe stężenie neuroprzekaźników w ośrodkowym układzie nerwowym. Mowa tu o serotoninie i dopaminie. Ponadto u jego źródeł mogą stać również:

  • niskie poczucie własnej wartości – nabywając kolejne rzeczy, zakupoholik czuje się ważny, a jego samoocena ze względu na sam fakt, że było go na to stać, wzrasta;
  • życie w permanentnym stresie i napięciu – zakupy powodują, że dana osoba odczuwa przyjemny spokój, czuje się zrelaksowana i rozluźniona; uczucie ulgi jest jednak tymczasowe;
  • problemy rodzinne, w pracy czy szkole – udanie się na zakupy powoduje, że osoba uzależniona zapomina szybko o swoich troskach, a świadomość powagi sytuacji, do jakiej musi wrócić powoduje, że spędza ona w sklepie dużo więcej czasu, aż do chwili całkowitego zatracenia się.

Do czego może doprowadzić nałogowe kupowanie?

Kłopoty finansowe to najczęstsze konsekwencje, jakie pociąga za sobą zakupoholizm.

Konsekwencje mogą przybrać naprawdę dramatyczną formę. Po pierwsze – zakupoholik łatwo wpada w tarapaty finansowe. Nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo się zadłużył. Nie interesuje go jednak skąd weźmie środki na pokrycie poniesionych kosztów. Po drugie – bywa, że osoba uzależniona wydaje na zakupy wszystkie oszczędności, a także korzysta ze środków przeznaczonych na bieżące rachunki. Przez co może ucierpieć cała jej rodzina. Zakupoholizm powoduje również u osoby zmagającej się z nim potężne wyrzuty sumienia, co wraz z kłopotami finansowymi, może doprowadzić do depresji, a nawet prób samobójczych.

Jak sobie pomóc?

Podstawę wyjścia z błędnego koła uzależnienia stanowi oczywiście psychoterapia. Aby przyniosła ona oczekiwany efekt, osoba chora musi zauważyć, że ma problem. Poza tym możemy sami sobie ułatwić życie stosując, chociażby te najprostsze metody:

  • wychodzenie na zakupy tylko z odliczoną gotówką;
  • unikanie trasy, przy której znajdują się ulubione lub jakiekolwiek punkty handlowe;
  • poszukanie alternatywnego sposobu na odreagowywanie – może to być sport lub spotkanie z najbliższą osobą (która będzie wtajemniczona w nasz problem) bądź udzielanie się, jako wolontariusz;
  • potraktowanie zerwania z zakupami, jako czasowego wyzwania i nagradzanie siebie za każdy „niezakupowy” dzień.

Jeśli to możliwe poprośmy, by ktoś inny wybrał się za nas po sprawunki. My w tym czasie ugotujmy coś lub posprzątajmy.

Zakupy same w sobie nie są niczym złym. Problem pojawia się w chwili, gdy czynność ta zaczyna zastępować nam towarzystwo innych osób lub traktujemy ją, jako rodzaj ucieczki od kłopotów. Moment, w którym tak się dzieje, jest dość łatwy do przeoczenia. Dlatego warto bacznie przyglądać się temu, jak traktujemy zakupy oraz jakie emocje nam przy tym towarzyszą. Jeśli tylko zauważymy, iż coś jest nie tak – wydajemy zbyt dużo pieniędzy lub wizyty w sklepach pochłaniają nasz cały wolny czas – udajmy się po wsparcie do specjalisty. Pamiętajmy, że zakupoholizm to rodzaj uzależnienia i samemu będzie nam trudno się z niego wyzwolić.