Jesteście oburzone, że śmiem w tytule wpisu zadawać pytanie, na które wszystkie znamy odpowiedź? Nie bądźcie jak święty Oburz, patron naszego pięknego kraju – nie, nie wszystkie znamy odpowiedź. I jak to zwykle bywa, popełniamy błędy zupełnie podstawowe. I nie zdajemy sobie z tego sprawy, za to kiedy już je popełnimy i zniszczymy sobie fryz, to wtedy święty Oburz nie pomoże.

Sprytne farby do włosów

Farby do włosów są coraz sprytniejsze i naprawdę trzeba się wysilić, żeby użyć ich nieprawidłowo. Warunkiem niespitolenia sobie fryzury jest więc przeczytanie informacji na ulotce. Tak, wiem, jak się używa tej samej farby od lat, to po co… A no po to, że świat idzie do przodu i farby do włosów też są co jakiś czas modyfikowane. I, na przykład, zawsze trzeba było nałożyć na odrost, poczekać kilka(naście) minut, a potem rozsmarować na całą łepetynę. A tu nagle myk – i już nie ma tej gry wstępnej. I jeśli się zagapiłyśmy, to kolor wyjdzie nierówny…

farby do włosów

Koloryzacja włosów w domu wymaga także odpowiedzenia sobie na pytanie, czy farby do włosów, na które mamy ochotę, dadzą na naszych głowach zamierzony efekt. Jeśli mamy ochotę na radykalną zmianę koloru włosów, raczej konieczna będzie wizyta u fryzjera. W domu możemy rozjaśnić/przyciemnić włosy o ton-dwa. Jeśli marzy nam się z platynowej blondynki stać się brunetką, wizyta w salonie nas nie ominie.

farby do włosów

Obiecują – dotrzymują

Farby do włosów nie tylko barwią, ale też odżywiają. Dobra farba sprawi, że włosy staną się lśniące, gładkie, śliskie i będziemy mieć wrażenie, że jest ich więcej. Kolejna sprawa to trwałość: producent obiecuje, że kolor utrzyma się 8 tygodni i się utrzymuje. Jeśli nie – farba nie jest warta zachodu.

Pamiętajmy, że zawsze warto zrobić test i sprawdzić, czy farba do włosów nas nie uczula – wiecie, nanieść odrobinkę preparatu na skórę za uchem. Tak, wiem, jak się używa tej samej farby od lat, to po co… No dla własnego bezpieczeństwa po prostu. Po to.