…jak zrobić loki i nie puścić chaty z dymem.

Ok, dość żartów. Sprawa jest śmiertelnie poważna. Parafrazując autorkę jednego z poniższych tutoriali: osoby o włosach kręconych wciąż je prostują, a prostowłose nie ustają w wysiłkach stworzenia najbardziej pokręconych loków świata.

Żeby nie zrobiło się siano

Nie da się ukryć, że zrobienie pięknych i trwałych loków wymaga czasu i precyzji, ale sposobów na ich uzyskanie jest tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie. Najprostsze rozwiązanie to oczywiście lokówka albo suszarko lokówka (u mnie na półce zalega suszarko lokówka Rowenta – nie do zdarcia), ale kiedy używa się takiego urządzenia trzeba pamiętać o preparatach ochronnych na włosy. I suszarko lokówka, i prostownica, i sama suszarka używane zbyt często i bez ochrony niszczą włosy – po prostu je spalają i zamiast loków na łbie pojawia się siano. Jeśli więc zamierzamy rozmansować z urządzeniem, które robi loki dzięki wysokiej temperaturze, obowiązkowo kupujemy preparat ochronny i używamy go za każdym razem, kiedy się lokujemy – konkretnej marki wam nie polecę, bo nie o lokowanie produktu nam tu chodzi, a o lokowanie włosów.

Rurki, sznurki i wsuwki

Jeśli suszarko-lokówka dała wam się już we znaki, warto ją na chwile odstawić, albo zostawić ją sobie na specjalne okazje – bo trzeba szybko wyjść i się zrobić na bóstwo, bo wyjście z morką głową grozi przeziębieniem itp. Zmęczone i zniszczone włosy należy potraktować delikatnie. Czego to dziewczyny nie wymyśliły, żeby sobie zorganizować na głowie burzę loków! Od gąbkowych papilotów, przez kawałki szmatek, zwykłe wsuwki do włosów, robienie na głowie dwóch milionów miniaturowych warkoczyków, po… rurki do napojów. Trochę zabawy i efekt murowany! Takie lokowanie… włosów na głowie jest całkowicie bezpieczne i zawsze skuteczne. Jeśli tylko to możliwe, lokowe manewry przeprowadza się tuż przed snem, żeby na rano uzyskać efekt loków-jak-marzenie.

Jesienią i zimą moja wiekowa suszarko lokówka Rowenta śpi jak ten niedźwiedź w gawrze. Zmęczone i przesuszone po lecie włosy traktuję wyłącznie metodami szmtatkowo-rurkowymi. No chyba że trzeba wstać o piątej rano i niemal natychmiast wyglądać jak młoda bogini…