Odpoczynek nad morzem to sama przyjemność. Pod warunkiem jednak, że wszyscy plażowicze przestrzegają zasad dobrego wychowania i nie uprzykrzają sobie życia na wzajem. Niestety w polskich warunkach plażowych bywa różnie, a nasza potrzeba zagarniania łach piachu na swoje osobiste potrzeby jest nieznośna. Zupełnie jakby zaanektowanie kawałka ziemi dawało nam jakieś nadzwyczajne profity. A nie daje nic poza zaszczytnym tytułem Janusza plaży.

Plażowy savoir vivre zakłada, że:

  • nie używamy parawanu niczym zasieków, nie pędzimy na plażę bladym świtem, żeby wykroić sobie kawał piachu z dostępem do morza
  • nie pijemy na plaży alkoholu – jedno piwo dla ochłody i tyle; słońce i alkohol oraz morze to kiepskie połączenie wyzwalające ułańską fantazję i niestety skutkujące nie tylko obrzydzaniem życia ludziom dookoła, ale także możliwością utonięcia
  • nie hałasujemy: nie rozmawiamy zbyt głośno, nie puszczamy muzyki, nie klniemy, nie kłócimy się
  • pilnujemy naszych osobistych dzieci, żeby nie biegały między ludźmi, nie sypały piachem, nie zabierały innym zabawek, nie darły się bez opamiętania

  • nie śmiecimy, jeśli nie chce nam się z każdym papierkiem iść do kosza, zabieramy ze sobą worek na odpadki i utylizujemy go wychodząc z plaży
  • nie puszczamy zwierząt samopas
  • nie udajemy głuchych i ślepych: widzimy dziecko pałętające się bez mamy, obcą osobę dobierająca się do portfela sąsiada, zapomniany przez odchodzących przedmiot
  • nie ubieramy się/rozbieramy się niestosownie – kostium kąpielowy i kąpielówki dopuszczalne są jedynie na plaży, na deptaku nie powinno się w nich paradować

Można powiedzieć, że nasze zachowanie na plaży nie powinno odbiegać od zachowania w każdym innym miejscu publicznym. Im więcej ludzi dookoła, tym ważniejsze jest, żebyśmy wszyscy mieli wzgląd na siebie na wzajem. W przeciwnym wypadku nie odpoczywa nikt poza… agresorem.

Nadbałtyckie plaże są w sezonie zatłoczone. Ale nawet w największym tłumie można odpocząć, jeśli stworzy się odpowiednie warunki. Infrastruktura jest coraz przyjaźniejsza, są toalety, prysznice, miejsca rozrywki dla dzieci, ale to wciąż i niezmiennie od zachowania ludzi zależy czy wypoczynek się uda.