Rozszerzanie diety niemowlęcia obrosło wieloma mitami. Lepiej więc, o młode mamy, nie zasięgajcie języka w waszych mam albo babć, tudzież wiekowych lekarzy pediatrów. Ich restrykcyjne podejście do tematu może was niepotrzebnie zniechęcić. Tymczasem zasady są proste: pierwsze posiłki dla niemowlaka karmionego piersią wprowadza się, gdy dziecko ma około pół roku. Niemowlę karmione mlekiem modyfikowanym może zacząć degustację słoiczków nieco wcześniej.

Kolejność wprowadzanych składników pokarmowych ma znaczenie wtórne, ale zwykle warto trzymać się kilku zasad:

  • zaczynamy od dań jednoskładnikowych; po pierwsze dlatego, że możemy od razu stwierdzić czy i co malucha (ewentualnie) uczula; po drugie dlatego, że od razu zorientujemy się w jego preferencjach smakowych;
  • najpierw sięgamy po najmniejsze słoiczki – nie znamy jeszcze możliwości przerobowych naszego berbecia, a przechowywać napoczęte danie można krótko;
  • kupujemy dania w słoiczkach czytając etykiety: cukrowi i soli mówimy nie; im mniej przetworzone warzywa czy owoce, tym lepiej
  • uzbrajamy się w cierpliwość: niemowlę może odmawiać degustacji, pluć, wykrzywiać buzię… dajemy mu czas na oswojenie się z nowymi smakami.

Pierwsze posiłki niemowlaka raczej nie będą przebiegały w pokojowej atmosferze, choć podobno zdarzają się maluchy, które jedzą wszystko i nie grymaszą od pierwszego kliknięcia słoiczka. Kiedy już niemowlę oswoi się z nowymi konsystencjami i smakami, przyjdzie i pora na samodzielność.

jedzące niemowlę

O czym pamiętać wtedy?

  • siedzisko, talerze i sztućce muszą być w pełni bezpieczne
  • odzież, w której dziecko je pewnie i tak zaraz po konsumpcji pójdzie do prania…
  • …mimo iż założyliśmy dziecku pancerny śliniak z woodotryskiem
  • podłogę, na której stoi krzesełko do karmienia dobrze zabezpieczyć folią – chyba że mamy w planie gruntowne porządki, ewentualnie remont
  • nie namawiamy, nie wmuszamy, nie robimy z jedzenia przedstawienia – jeszcze żadne dziecko nie zagłodziło się na śmierć: je, to super; tylko się bawi i sprawdza jak to działa – drugie super.

Pierwsze posiłki dla niemowlaka to poligon doświadczalny i dla mamy, i dla malucha. Z czasem jedzeniowy rytm na tyle się ustabilizuje, że zapomnimy o wszelkich niewygodach.