Już niedługo rzucimy się na nowalijki. Czekamy na świeże owoce i warzywa z utęsknieniem, ignorując rady znawców mówiące, że „pędzona” zieleninka to na pewno nie jest samo zdrowie – to sama chemia. Czy oznacza to, że nie wolno nam sięgać po świeżynki? Wolno, oczywiście! Jednak niektóre owoce i warzywa najlepiej wybierać w wariantach ekologicznych, co daje gwarancję, że nie są pełne pestycydów ani żadnych innych szkodliwych chemikaliów.

Dziś wiemy już, że najbardziej chłoną pestycydy następujące owoce i warzywa:

winogrona i jabłka

  • jabłka
  • truskawki
  • winogrona
  • seler
  • brzoskwinie
  • szpinak
  • papryka słodka
  • nektarynki
  • ogórki
  • pomidorki cherry
  • groszek cukrowy
  • ziemniaki

Najmniej zaś wchłaniają:

avokado

  • szparagi
  • awokado
  • mango
  • cebula
  • kapusta
  • melon
  • kalafior
  • bakłażan
  • grejpfrut
  • kiwi
  • papaja
  • ananas
  • kukurydza
  • bataty
  • zielony groszek

Zwróćcie uwagę, ile na tych listach owoców i warzyw całorocznych! Jest w czym wybierać. Korzystając z powyższych spisów możemy dokonywać świadomych wyborów i kupować owoce i warzywa z pewnych, w tym lokalnych, źródeł. Jeżeli mamy utrudniony dostęp do dobrego źródła, zawsze postępujmy z zakupami tak, żeby usunąć maksymalnie dużo szkodliwych dla zdrowia pestycydów. Co robimy?

  1. Myjemy pod bieżącą wodą, używamy szczoteczki.
  2. Używamy specjalnego środka do usuwania pestycydów albo sody oczyszczonej albo kwasku cytrynowego – w ten sposób uda nam się usunąć pestycydy, które osadziły się na skórce. Na te we wnętrzu, miąższu niestety nie ma mocnych.
  3. Obieramy ze skóry – po uprzednim umyciu, żeby nie przenosić zanieczyszczeń.

I, oczywiście, nie popadajmy w paranoję – nieekologiczne uprawy także są pod kontrolą. Możemy jednak dzięki powyższym informacjom bardziej świadomie podchodzić do ustalania naszych jadłospisów. W żadnym wypadku nie wolno usuwać z nich warzyw i owoców. Jeśli mamy warunki, sami uprawiajmy to, co ląduje na talerzu. Jeśli nie – znajdźmy w mieście lokalny ryneczek; grupę sąsiedzką, która kupować będzie ekologiczne produkty od zaprzyjaźnionych rolników czy sklep sprzedający certyfikowaną żywność.

Między skrajnościami zawsze istnieje złoty środek, prawda? Wiosna musi znaleźć swoje odzwierciedlenie na talerzu – już za chwileczkę, już za momencik powieje świeżością…