O tym, że nie warto kupować najtańszych okularów przeciwsłonecznych, pisałam wiele razy – ochrony oczu nie można bagatelizować. Ciemne szkła to nie tylko wakacyjny sznyt, uroda, kwestia stylu i wszystkie inne argumenty estetyczne. To przede wszystkim kwestia zdrowia, a z oczami nie ma żartów. Promieniowanie UV jest dla nich po prostu niebezpieczne, i o ile pamiętamy o tym np. oglądając zaćmienie słońca przy użyciu odpowiednich narzędzi, o tyle na co dzień ulegamy złudzeniu, że „zwykłe” słońce nie jest niebezpieczne.

okulary słoneczne

O promieniowanie słonecznym powinniśmy wiedzieć, że:

  1. UV-A – promieniowanie, które jest najbardziej szkodliwe, może wywołać problemy ze wzrokiem, a w skrajnych przypadkach tzw. zaćmę fotochemiczną, czyli zmętnienie soczewki. Jego nadmiar, zwłaszcza w okolicach delikatnej skóry oczu, może osłabić włókna kolagenowe, co może spowodować szybsze starzenie się skóry.
  2. UV-B – promieniowanie stymulujące wytwarzanie witaminy D w organizmie. Jego nadmiar może jednak spowodować rumień skóry oraz reakcje alergiczne. Z kolei niedomiar – kłopoty z syntetyzowaniem witaminy D, a co za tym idzie, konieczność suplementacji. Niedobór tej witaminy prowadzi do zaburzeń odporności.
  3. UV-C – promieniowanie, które jest w całości wchłaniane przez ziemską atmosferę.

Kiedy sięgamy po okulary przeciwsłoneczne, widzimy na metce informację UV400. Co to znaczy? To znaczy, że szkła optyczne chronią oczy przed promieniowaniem o długości fali 400 mm. Po ludzku: przed UVA, czyli ultrafioletem.

Znajdziemy też dodatkowe oznakowania i informacje, oznaczające stopień przyciemnienia szkła:

  • 0 – przepuszcza od 80 do 100% światła
  • 1 – przepuszcza od 43 do 80% światła
  • 2 – przepuszcza od 18 do 43 % światła
  • 3 – przepuszcza od 8 do 18% światła
  • 4 – przepuszcza od 3 do 8% światła

Na logikę: im jaśniejsze szkła, tym wyższa przepuszczalność światła (światła – nie promieniowania!).

okulary słoneczne

Dobre okulary przeciwsłoneczne należy traktować tak samo, jak okulary korekcyjne: dbać o soczewki, przecierając je miękką mikrofazową ściereczką; nosić w stosownym etui; nie dopuścić do zarysowania soczewek ani do mechanicznych uszkodzeń. Naprawdę dobre okulary służyć nam będę nie jeden sezon, a kilka.