Statystyki dowodzą, że Polacy nie są dobrzy w oszczędzaniu. Najpewniej dlatego, że jako dzieci trzymani byli z dala od kwestii rodzinnych związanych z finansami. Mimo tego, powinni bezwzględnie zadbać o to, aby nauka oszczędzania stała się jednym z elementów edukacji ich pociech. Oto kilka prostych podpowiedzi, jak uczyć dzieci oszczędzania – od czego zacząć, jakie narzędzia wykorzystać i jakie korzyści mogą przynieść.

Nauka oszczędzania

Odkładania pieniędzy należy zacząć uczyć już od najmłodszych lat. Dzięki temu istnieje większa szansa, że wyrobiony w ten sposób nawyk pozostanie z dzieckiem już na zawsze. Poza tym, ucząc pociechy oszczędzania, samemu również można odkryć sposoby na tworzenie własnych dodatkowych zasobów. Jeżeli brakuje nam odpowiedniej wiedzy w tym zakresie, zawsze możemy poprosić o wsparcie doradcę finansowego.

Wspólne zakupy z dziećmi i odmówienie im niektórych przyjemności, to dobry wstęp do rozmowy o oszczędzaniu – jego roli i zaletach.

Dlaczego dziecko powinno się nauczyć oszczędzania

Nauka oszczędzania niesie ze sobą liczne korzyści. Po pierwsze – uczy dziecko szacunku dla pieniądza. Pokazuje, że przyjemności też kosztują, a najbardziej cieszą te, na które samemu można uzbierać lub zaoszczędzić.

Po drugie oszczędzanie dla dziecka to większa gwarancja, że gdy dorośnie będzie rozsądniej gospodarowało własnymi finansami. To także dobra lekcja mądrych i roztropnych decyzji związanych z dokonywaniem zakupów.

Oszczędzanie dla dziecka – od czego zacząć

Każde dziecko powinno mieć własną skarbonkę, by móc w niej gromadzić swoje oszczędności. Pieniążki w ten sposób zgromadzone może ono wydać bez konsultacji z rodzicem.

Pierwszy krok to… własny przykład. Dzieci – zwłaszcza te najmłodsze – najłatwiej przyswajają wiedzę naśladując rodziców. Gdy będą widziały, że mama lub tata odkłada pieniądze do skarbonki, po to, by po jakimś czasie wydać je na przyjemności, same też z pewnością zainteresują się tym sposobem. Drugi krok to kieszonkowe. Można je przyznawać już od wieku przedszkolnego. Tłumacząc jednak, że pieniądze, które otrzymuje muszą mu wystarczyć przez określony czas. Od tej zasady nie powinno być żadnych odstępstw. Jeśli jednak pociecha poprosi o dodatkowe środki, trzeba wymyślić dla niego jakąś pracę, za którą otrzyma zapłatę. W ten sposób oszczędzanie dla dziecka nabierze większej wartości i będzie mu przychodziło z mniejszym trudem.

Możemy też zastosować ciekawą metodę odroczonej przyjemności. Pisze o niej TUTAJ firma Kruk – specjalista od egzekwowania długów. Jest to sposób, który pozwala na zastanowienie się, czy faktycznie warto wydać pieniądze na daną rzecz, czy może lepiej oszczędzić i kupić coś potrzebniejszego czy atrakcyjniejszego.

Na czym mogą oszczędzać dzieci?

Nauka oszczędzania powinna również uwzględnić podpowiedzi, od czego zacząć np. regularnego odkładania części lub całości kieszonkowego. Dzieci, które go nie dostają, jako oszczędności mogą potraktować pieniądze, które dostają w prezencie bądź wykorzystać kwoty, które ich rodzice chcą wydać na nie w trakcie większych zakupów.