Wydaje się, że napisanie dobrego CV jest niemal niewykonalne. Dlaczego? Kiedy przedzierasz się przez portale internetowe, strony rekruterskie, fora dla poszukujących pracy, wciąż trafiasz na sprzeczne informacje. Raz czytasz, ze klasyczne CV jest passe – jeśli masz się objawić jako kreatywna natura, powinieneś zadbać o jego stronę graficzną; ba, najlepiej od razu sprodukować animację z wodotryskami i fajerwerkami. Zaraz potem – że najlepsze jest klasyczne, najprostsze CV, bez bajerów.

I jak się zachować?

Znajomi rekruterzy pewni są co do jednego: CV ma być aktualne, przejrzyste i bez żadnych naciąganych informacji. Najgorszy w naszych dokumentach jest chaos. Osoby rekrutujące do pracy są zdania, że kiedy bierze się CV kandydata do ręki, wszystko powinno dać się ogarnąć na pierwszy rzut oka. Jeśli dokument jest źle rozplanowany, daty pojawiają się w przypadkowej kolejności, a połowa naszych umiejętności wygląda na naciągane (choćby z racji wieku) – odpada w przedbiegach.

Nie jest prawdą, że im bardziej wyszukane CV, tym większe szanse na znalezienie posady. Oczywiście to przyjemne, gdy grafik ma CV podkreślające jego talenty plastyczne, ale już aspirując na stanowisko urzędnicze nie musimy się popisywać znajomością programów graficznych – tu wystarczy rzetelność i rzeczowość.

Nie ma chyba gorszego błędu, niż umieszczanie w CV nieprawdziwych informacji. Przecież i tak zostaną one zweryfikowane podczas ewentualnej rozmowy kwalifikacyjnej – nie ma mocnych! Taka jednorazowa wpadka z kłamstwem może się zemścić. Informacja o osobie rozsyłającej dokumenty zawierające fałszywe dane zostanie przekazana między osobami z HR i na pracę nie mamy szans.

Warto aktualizować swoje CV na bieżąco. Można, to nieprawda, że jest to niemile widziane, korzystać z dostępnych w sieci generatorów CV – gotowych szablonów. Dobrze mieć taki dokument zapisany na którymś z portali z ogłoszeniami o pracy i móc aplikować na interesujące nas oferty jednym kliknięciem. No i zawsze dobrze założyć konto na LinkedIn albo Golden Line. Tylko ściemniać niedobrze – kłamstwo ma zawsze krótkie nogi. I długi termin przydatności do spożycia…