Udało wam się pogadać z waszymi zwierzakami w Wigilię o północy? Przyznam, że bałam się, iż moja kota wygarnie mi wreszcie, ale wygląda na to, że dobrze dogadujemy się na co dzień, bo żadnego wigilijnego wygarniania nie było. Skądinąd motyw zwierząt gadających po ludzku to jeden z najczęściej eksploatowanych filmowych motywów – ludzkim głosem mówią zwierzątka w kreskówkach dla najmłodszych, a w filmach dla starszych osobników antropomorfizacja służy zwykle do obnażenia wad i przywar świata ludzi. „Zwierzogród” czy „Jak zostać kotem” to najlepsze przykłady. Często zwierzaki są lepszymi partnerami i powiernikami głównych bohaterów niż ludzie – są pełne empatii, intuicji i zawsze są im bezinteresownie oddane. Kto ma psa, ten zrozumie. Kto ma kota, ten… ma kota.

Nawija jak szalona

Szczytem możliwości wydaje się Marta – żółty pies z kreskówki, który zajada się zupą literkową i nawija jak szalony. Rodzina Marty korzysta z jej umiejętności w celu porozumiewanie się z innymi zwierzakami, a jej niezwykły dar staje się dla wszystkich mieszkańców miasta oczywistością.

Bez słów

Właściciele zwierząt domowych są zdania, że koty, psy, chomiki czy inne stworzenia duże i małe i tak doskonale się z nimi porozumiewają – nie trzeba wcale czekać na tę jedną jedyną w roku północ! Nie mówią wprawdzie ludzkim głosem, ale w niczym to nie przeszkadza. Porozumienie się ponad gatunkami wcale nie jest trudne. Wystarczy być wyczulonym na gesty, spojrzenia czy język ciała – zwłaszcza ogona. Emocjonalny kontakt z psem czy kotem jest dla człowieka źródłem prawdziwej radości. Często cenimy go bardziej niż sztucznie podtrzymywany kontakt z nielubianymi ludzkimi członkami rodziny czy współpracownikami.

Prawdziwi miłośnicy zwierząt są więc w dobrym kontakcie ze swoimi pupilami przez cały rok i nie muszą się obawiać, że w wigilijną północ kot czy pies zgłoszą listę pretensji, skarg i zażaleń. Zwierzaki nie muszą mówić ludzkim głosem, żeby dobrze rozumieli je ci, których kochają z wzajemnością. A reszta? Reszta pewnie i tak nigdy nie da się przekonać, że pies też człowiek…