Żeby zorganizować piknik wcale nie trzeba wyjeżdżać za miasto. Wystarczy własny ogródek albo miejski park, w którym mieszkańcom wolno korzystać z terenów zielonych. Prawdziwy wyjazdowy piknik wymaga innego rodzaju przygotowań, niż ten przydomowy. Jeśli planujemy wyjechać na łono natury, warto pamiętać, że:

  1. Na piknik za miastem warto znaleźć miejsce bezpieczne: z dala od drogi, z odrobiną cienia i możliwością wygospodarowania miejsca do zabawy.
  2. Wybierając łąkę, a zwłaszcza pograniczne lasu i łąki, trzeba pamiętać o zabraniu preparatu przeciw kleszczom. W ogóle warto zadbać o dobrze zaopatrzoną apteczkę – w ternie łatwo o ukąszenie osy, skaleczenie, oparzenie słoneczne.
  3. Jeśli nie lubimy biesiadować na kocu, dobrze mieć w samochodzie składane meble piknikowe – zajmują naprawdę niewiele miejsca, a kupić je można w każdym sklepie sportowym albo z wyposażeniem turystycznym.
  4. Jeśli nie mamy przenośnej lodówki, piknikowe smakołyki powinny znieść wysoką temperaturę i nadawać się do spożycia przez kilka godzin. Nie warto zabierać ze sobą niczego, co może się zepsuć i stać się przyczyną zatrucia pokarmowego.
  5. Najwygodniej korzystać z jednorazowych naczyń i sztućców – znika problem mycia.

picnic

5. Bezwzględnie trzeba zabrać ze sobą coś na odpadki. Najwygodniejsze są wiązane worki na śmieci – pamiętajcie o segregacji: osobno śmieci komunalne, osobno plastik czy papier. I oczywiście wilgotne chusteczki do wycierania rąk.

Piknik przydomowy nie wymaga tego rodzaju logistyki. Lodówka pozostaje w zasięgu ręki, umywalka i mydło także. Właśnie dlatego warto włączyć do przygotowań dzieci i dać im nieco swobody, żeby wykazały się inicjatywą.

Podobnie jest w przypadku pikniku w parku miejskim czy przy rowerowej ścieżce – zabieramy mniej rzeczy i nie musimy kłopotać się brakiem dostępu do bieżącej wody czy… sklepu, kiedy skończy się ulubione picie.

piknik

Sezonowe owoce, lemoniada czy pyszne kaszotto smakują o wiele lepiej, kiedy uciekamy od domowej rutyny i doprawiamy je zapachem wiatru, lasu, morskiej bryzy. Lato jest takie krótkie… Już za miesiąc o tej porze będę myślała nad wpisami z cyklu: „lata złote nogi już szykują się do drogi…”. Róbcie piknik, póki pora.