Coraz częściej mamy problem z dostępem do usług medycznych. Nie chodzi tylko o długie terminy oczekiwania, ale także o fakt, że wiele procedur nie jest refundowanych z NFZ. To przykra i bulwersująca sytuacja, kiedy odmowa refundowania zabiegu motywowana jest faktem, że NFZ uznaje jakiś zabieg za kosmetyczny, a nie medyczny. Cóż nam pozostaje – możemy uznać, że jakość naszego życia nie ma znaczenia, albo starać się o finansowanie leczenia z innego źródła.

Alternatywne źródła finansowania

Najczęściej szukamy pieniędzy na leczenie stomatologiczne, ortopedyczne, czy okulistyczne. W tym ostatnim przypadku właśnie, laserowa korekcja wzroku uznawana jest za zabieg… kosmetyczny. Oczywiście nie warto się irytować i odpuszczać. Wstawanie dobrej jakości implantów zębowych czy korekcja dużej krótkowzroczności to gra warta świeczki. A znalezienie alternatywnego źródła finansowania jest możliwe.

mediraty

Finansowanie usług medycznych na raty to szansa dla każdego, kto decyduje się wziąć sprawy w swoje ręce i polepszyć jakość swojego życia. System Mediraty pomaga nie tylko rozbić płatność na małe kwoty, ale także ułatwia znalezienie kliniki, w której interesujący nas zabieg może być przeprowadzony. Korzystając z kalkulatora rat na stronie www jesteśmy w stanie wstępnie ustalić, czy nasz budżet domowy udźwignie takie obciążenie. Oczywiście „rozmowa” z komputerem to nie wszystko. Kiedy już wypełnimy bezpłatny wniosek online i wyślemy zgłoszenie, oddzwoni do ns konsultant, który pomoże dopełnić formalności i podjąć decyzję.

laserowa korekcja wzroku

Nie warto czekać, że w polskiej państwowej służbie zdrowia „coś drgnie”. Ileż to już razy kolejne ekipy rządzące obiecywały znaczącą poprawę usług? Jeśli zależy nam na tym, żeby nasz stan zdrowia nie pogarszał się, a jakość życia ma dla nas znaczenie kluczowe, warto wziąć kredyt, wyleczyć zęby, oczy, staw biodrowy… Na niektóre operacje warto poczekać w placówce publicznej, innych można się po prostu nie doczekać… Mediraty to system przyjazny, sensowny i stworzony z myślą o komforcie pacjenta, a nie jakiejś abstrakcyjnej struktury rzekomo stojącej na straży zdrowia Polaków.