Grypa zawsze wymaga leczenia. Nieleczona może doprowadzić do groźnych dla zdrowia i życia powikłań. Z punktu widzenia pacjenta najważniejsze wydaje się odróżnienie infekcji grypopodobnej od grypy. Niełatwo tego dokonać, choć najczęściej bywa tak, że grypa atakuje nagle i bardzo gwałtowne, zaczynając swoje panowanie od bardzo wysokiej gorączki i bólów mięśniowo-stawowych. Infekcja lżejszego kalibru rozwija się dłużej. Człowiek czuje, że coś go rozbiera i rozbiera… Leczenie grypy stanowczo musi prowadzić lekarz, bo można sobie napytać kłopotów. Nie ma nic gorszego, niż grypa przechodzona – to ryzyko choroby serca czy stawów. Leczenie zwykłej infekcji można prowadzić domowymi sposobami, pod warunkiem jednak, że jesteśmy zmotywowani i zdyscyplinowani. I w przypadku grypy, i w przypadku infekcji grypopodobnej liczy się czas – nie tempo w jakim wracamy do zdrowia, a czas poświęcony na odpoczynek, sen, nicnierobienie.

grypa leczenie

Słuchaj lekarza

Leczenie grypy można oczywiście wspomagać domowymi sposobami, ale to lekarz zadecyduje czy nie ma konieczności podania dodatkowych leków antywirusowych. Jeśli jest, bierzemy, nie dyskutujemy. A oprócz tego spędzamy gorączkę i łagodzimy katar i kaszel na wszystkie znane sposoby. I, paradoksalnie, dobrze żeby ten kaszel i katar w przebiegu naszej grypy się pojawiły – wtedy infekcja przebiega według klasycznego scenariusza. Najgorzej, gdy dopadnie nas grypa z sensacjami żołądkowymi w pakiecie albo taka, która wiąże się tylko z wysoką gorączką, bólem głowy, mięśni i stawów. To naprawdę nieprzyjemne warianty.

leczenie grypy

Słuchaj swojego organizmu

Podczas leczenia grypy warto wsłuchać się w swoje ciało. Jeśli jesteśmy bardzo osłabieni, nie wolno forsować się na siłę. Nie wolno „stawiać się na nogi” wbrew zdrowemu rozsądkowi. Nie wolno pójść z grypą do pracy albo do szkoły! To zaraźliwe paskudztwo i nie mamy prawa narażać innych na niebezpieczeństwo.

Z uwagi na coraz krótsze i cieplejsze zimy, sezon grypowy znacznie nam się wydłużył albo… zniknął. Znaczy: trwa niemal przez cały rok, z wyjątkiem lata. A że do lata daleko, to uważajcie na siebie i nie szarżujcie, kiedy dopadnie was grypsko.