W całym tym modowym szaleństwie skupiamy się na córkach. I przegapiamy gdzieś moment, w którym nasi synowie tracą zainteresowanie modą. Bo moment, w którym modą zaczynają się interesować raczej nam nie umyka. Oto młody samiec zauważa, że chłopaki z przedszkola albo szkoły mają fajne buty, czaderskie kurtki i superowe czapki – a on co? I zaczyna się młodzian domagać wizyty w sklepie odzieżowym. Jeśli zbędziemy go gadką-szmatką na temat tego, że ubranie nie jest istotną sprawą, mamy (niestety) szanse wychować faceta, który nigdy nie będzie zwracał uwagi na swój wizerunek.

Jesień to dobra pora na wybranie się młodym do sklepu. I tak czeka nas uzupełnianie garderoby, nic więc nie stoi na przeszkodzie, żeby syn współuczestniczył w zakupach i samodzielnie dokonywał wyborów. Możemy lekko korygować jego gust, ale nie ma potrzeby weń ingerować. Może się bowiem okazać, że chłopaczyna ma gust całkiem niezły !

moda dla chłopców

Stylowo, kolorowo, komfortowo

Jesienna moda dla chłopców obfituje w fantastyczne bluzy i swetry, kamizelki i kurtki oraz ocieplane spodenki. Na szczęście na sklepowych wieszakach i półkach nie dominują już szarobure kolory. Można odziać młodego barwnie i zabawnie. Jesienna moda chłopięca to miękkie grube bawełny i dzianiny, oddychające kurteczki czy wygodne nieprzemakalne buty. Stylowo, kolorowo i komfortowo.

Trzeba pamiętać, że im wcześniej przekonamy syna, iż ubranie ma znaczenie i powinno być stosowne do okoliczności, tym szybciej zobaczymy efekty naszego „trucia w bucie”. Nastolatek i tak zacznie łamać wszystkie dress cody po kolei i nieraz wpędzi nas w złość, epatując niestosownym odzieniem. Jeśli jednak zna zasady, po okresie buntu może wrócić do kanonów mody – wiek dojrzewania to emocjonalny i odzieżowy rollercoaster.

ubranka da chłopców jesień

Pamiętajmy też, że w przypadku chłopców zawsze sprawdza się zasada, że co tanie to drogie. Zwłaszcza spodnie i buty powinny być dobrej jakości, żeby nie okazało się, iż zbyt szybko ulegną zniszczeniu. Na małych rozbrykanych chłopcach wszystko wprost „pali się” w zastraszającym tempie…