Dziecięca odporność spędza rodzicom sen z powiek. To marna pociecha, słyszeć, że dziecko musi się wychorować, kiedy pracodawca zaczyna złym okiem patrzyć na dostarczane mu zwolnienia z tytułu opieki nad dzieckiem, a w odwodzie nie ma nikogo, kto mógłby z chorym maluchem zostać w domu. Rodzice imają się różnych sposobów, żeby przyspieszyć dojrzewanie układu immunologicznego, choć pediatrzy nie pochwalają zażywania nadmiaru suplementów diety. Akurat w przypadku odporności faktycznie liczy się czas: nie ma cudownego środka, sprawiającego, że dziecko przestanie chorować jak ręką odjął. Są jednak takie preparaty, jak Iskial dla dzieci, które mają ugruntowaną opinię i warto je dzieciom podawać. No, chyba że jesteście zwolennikami zimnego chowu – dosłownie zimnego – i wolicie bawić się w morsy:

olej w wątroby rekina

Nie wiem tylko, czy tego rodzaju hartowanie organizmu w przypadku dzieci jest skuteczne… 😉 Stanowczo lepszy będzie jednak Iskial – kombinacja oleju z wątroby rekina i witaminy D, a w niektórych opakowaniach także czosnku.

Dobry suplement diety

Iskial dla dzieci wspiera naturalne mechanizmy obronne organizmu. Preparat powstał specjalnie z myślą o najmłodszych: można go podawać już po ukończeniu 3. roku życia (Iskial) albo od 6. roku życia (Iskial Plus, Forte i Max). Ten suplement diety jest doskonale tolerowany i zawiera tylko niezbędne składniki, na których niedobory cierpią w naszej szerokości geograficznej i dzieci, i dorośli.

iskial dla dzieci

Oczywiście samo podawanie Iskialu nie wystarczy. Nic nie zwalnia rodziców od dbania o odpowiednią dietę dziecka, ilość snu czy aktywność na świeżym powietrzu. Dopiero takie całościowe podejście do pracy nad układem immunologicznym może przynieść oczekiwane efekty – i też nie natychmiast. Pamiętajmy też, że odporność każdego dziecka jest sprawą mocno indywidualną. Są maluchy, których nie ima się nawet katar i takie, u których katar oznacza tylko początek całego szeregu, rozłażących się po górnych i dolnych drogach oddechowych, infekcji. I choćbyśmy nie wiem jak się napinali, podawali leki i suplementy, faktycznie pomoże tylko czas. Taka dola rodziców…