Z kawą bywało tak, że z najgłębszych głębin dzieciństwa pamiętam taki oto młynek ręczny (który zresztą mam do dzisiaj w spadku po babci, tyle że służy do mielenie przypraw), kręcenie korbą, opór kawowych ziaren i wysuwaną szufladkę, do której wpadał mielony drobno kawowy proszek. I na tym wpadaniu magia się kończyła, bo potem zawartość szufladki lądowała w szklance z koszyczkiem i była zalewana wrzątkiem. O tym, że to najgorszy możliwy sposób przyrządzania kawy dowiedziałam się już jako osoba dorosła. Bo plujka, jak się na taką kawę mówiło, to wywar drażniący błonę śluzową żołądka i przyprawiający serce o palpitacje. Na szczęście kawowa rewolucja dopiero miała nadejść…

ekspres do kawy

Kolejny gadżet  to kawiarka. Teraz do kupienia w każdym sklepie, ale ta, którą mam przywieziona została przez znajomych z dalekiej egzotycznej podróży. Stalowa, idealna do podgrzewania na gazowej kuchence, przez wiele lat służyła mi do gotowania kawowego proszku z szufladki młynka. Nie da się ukryć, że napój był wyśmienity. Doskonale np. przygotowuje się w takiej kawiarce kawę pięciu przemian.

krups ekspres do kawy

A potem pojawił się w mojej kuchni ekspres kolbowy. To była miłość z wzajemnością od pierwszego wejrzenia. Od początku mojej ekspresowej kariery wiedziałam, że cokolwiek wydarzy się w ekspresowej branży, będę to śledziła z uwagą. Ekspres do kawy Krups obudził moje marzenia o kawie z gęstą kremową pianką, o kawie jak w najlepszych knajpkach. Przez wiele lat wizja rytuału parzenia kawy dawał mi powód do wstawania z łóżka. Mruczący ekspres budził do życia i sprawiał, że w ogóle chciało się chcieć.

krups eksprs do kawy

A potem przyszła rzeczona rewolucja i na naszym rynku pojawiły się ekspresy na kapsułki. Długo zwlekałam z zakupem, ale w końcu się przełamałam. Ekspres do kawy Krups wylądował na kuchennym blacie i było to lądowanie w iście marsjańskim stylu: jego nowoczesny kosmiczny design znacznie zmienił oblicze mojej tradycyjnej w wystroju kuchni.

kawa kapsułki

Przyznam, że wciąż mam wszystkie opisane powyżej maszynerie do kawy. Choć najczęściej piję kawę z ekspresu, zawsze jestem gotowa do wycieczki w czasie do młynkowych kawowych początków…