Truizmem jest mówienie, że każde przeziębienie trzeba wyleżeć, żeby nie przerodziło się w nic gorszego. Oczywiście można udawać, że doskonale sobie radzimy – nie dalej jak wczoraj zamieniłam kilka kurtuazyjnych zdań z zaziębioną kasjerką w moim ulubionym markecie. Miała katar, kasłała, tą samą ręką wycierała nos i wydawała resztę. Niestety, na moje dyskretne uwagi, że lepiej byłoby się wyleczyć do końca, rzuciła tylko, że była już na wolnym i teraz się boi. Wiadomo: pracownik chorujący, to pracownik do odstrzału. Piękny sobie świat zafundowaliśmy… Sama dopiero co wykaraskałam się z paskudnej infekcji bardzo grypopodobnej i kiedy przyjmowałam resztę z rąk kaszlącej kasjerki, zadrżała mi ręka. Nie wypadało jednak jej cofnąć…

Co jest dobre na przeziębienie?

O tym, co jest dobre na przeziębienie wiemy – dlaczego wbrew zdrowemu rozsądkowi nie stosujemy się do żadnych zaleceń? No, tak: wizja zwolnienia z pracy. Czy jednak koszty powikłań po przechodzonym przeziębieniu czy grypie nie są zbyt wysokie?

domowe sposoby na przeziębienie

Ustalmy od razu: przeziębienie to nie to samo, co grypa. Zwykłe przeziębienie, niegroźna infekcja wirusowa, zaczyna się od pogorszenia samopoczucia i narastającego kataru. Czasem dołącza mokry kaszel – ot, ogólne rozbicie i zaglutowanie. Domowe sposoby na przeziębienie szybko stawiają na nogi. Sięgamy wtedy po sok malinowy, cytryny, miód, czosnek (zwany naturalnym antybiotykiem), napar z kwiatu lipy. Wszystkie te specyfiki pomogą nam na pewno, ale musimy dać im i sobie czas – żeby zadziałały. Naturalne wzmocnienie układu odpornościowego zaowocuje polepszeniem samopoczucia i powolnym, ale systematycznym cofaniem się infekcji. To nie stanie się z dnia na dzień – nawet w żartach mawiamy, że katar leczony trwa siedem dni, a nieleczony – tydzień. Jeśli jednak odrzucimy te neutralne sposoby na przeziębienie i uparcie będziemy chodzić (wlec się…) do pracy, istnieje ryzyko, że nie tylko zarazimy wszystkich dookoła, ale także pozwolimy własnej banalnej infekcji wirusowej wyewoluować w infekcję bakteryjną. A wtedy już antybiotyk nas nie ominie.

co na przeziębienie

Grypa to nie przeziębienie!

Grypa zwykle zaczyna się od bólów mięśniowych i wysokiej gorączki. Mamy wrażenie, że boli nas całe ciało – po prostu wszystko! Głowa pęka, temperatura rośnie, czujemy się jak znokautowani. Z grypą (na szczęście!) w znakomitej większości przypadków po prostu nie da się chodzić. Człowiek pada jak dętka i musi tę grypę wyleżeć. Jeśli nie ma żadnych ponadstandardowych objawów, leżymy w łóżku, zbijamy gorączkę i, najprawdopodobniej, jesteśmy męczeni przez suchy kaszel, od którego dodatkowo bolą nas żebra i mięśnie międzyżebrowe. Grypę trzeba doleczyć do końca, bo niedoleczona grozi powikłaniami: zapaleniem oskrzeli, płuc, ucha, mięśnia sercowego czy stawów albo nerwów.

Przeziębieniowe menu

Zadając sobie pytanie o domowe sposoby na przeziębienie, pamiętajmy także o imbirze, który ma doskonałe właściwości rozgrzewające oraz o naszym codziennym menu. Warto do niego włączyć kaszę jaglaną, która ułatwia odśluzowanie organizmu oraz bulion (rosół), który dodatkowo nas wzmocni. Witaminę C w tabletkach możemy zastąpić świeżo wyciskanym sokiem z cytrusów. No i stanowczo powinniśmy unikać słodyczy: cukier to doskonała pożywka dla drobnoustrojów chorobotwórczych, które nie będą miały ochoty się z nami rozstać. W naszej diecie powinny pojawić się takie przyprawy jak wspomniany już imbir oraz cynamon i kurkuma. Osoby przeziębione powinny pić dużo płynów, bo to ułatwia rozrzedzenie wydzieliny zalegającej górne i dolne drogi oddechowe. Zamiast wlewać w siebie syropy wykrztuśne, lepiej sięgnąć o inhalator (nebulizator). Do inhalacji dostaniemy leki, które mają tę samą substancję czynną, co syropy, ale zaaplikujemy je sobie drogą wziewną. Dodatek soli fizjologicznej sprawi, że nasze śluzówki będą lepiej nawilżone i będą się szybciej regenerowały. Czy nieśmiertelny Rutinoscorbin pomaga na przeziębienie? Rutyna i witamina C uszczelniają naczynia krwionośne, dzięki czemu wirusy rozprzestrzeniają się wolniej.

co na przeziębienie

Wywietrz, posprzątaj, upierz

Kiedy siedzimy w domu kilka dni, mamy wrażenie, że powietrze wokół nas jest lepkie i gęste od wirusów i bakterii. Nie zapominajmy o regularnym wietrzeniu pomieszczeń, natychmiastowym usuwaniu zużytych chusteczek higienicznych, zmienianiu ubrania, kiedy się dobrze wypocimy i oczywiście o systematycznym wstawianiu brudnych kubków do zmywarki. Im bardziej zaniedbamy przestrzeń dookoła, tym podlej będziemy się czuć. Kiedy już minie pierwszy szok spowodowany uderzeniem choroby, ogarnijmy się. Naprawdę lepiej walczy się z infekcją, kiedy mamy wrażenie panowania nad sytuacją.

domowe sposoby na przeziębienie

Kiedy już się wychorujemy, zmieńmy pościel i… szczoteczkę do zębów. Wrzućmy do pralki wszystkie koce, w które zawijaliśmy się podczas infekcji. Jeszcze przez jakiś czas zażywajmy witaminę C i starajmy się maksymalnie długo zachować zdrową zbilansowaną dietę, zanim znowu przerzucimy się na śmieciowe jedzenie i hektolitry kawy. Odbudowanie odporności na tyle, żeby kolejne przeziębienie nie dopadło nas zbyt szybko to gra warta świeczki. Zwłaszcza w świecie, w którym za chorowanie można wylecieć z pracy…