Wybaczcie, ale bardzo mnie korci, żeby zacząć od złośliwego żartu, choć cały tekst wcale żartobliwy nie będzie. Pamiętacie, kiedy nasi drodzy piłkarze kopani kiepsko radzili sobie na Mundialu  w Rosji? Ileż to memów i wrednych komentarzy pojawiło się wtedy w sieci… Jeden zapadł mi w pamięć szczególnie. Oto trener wygłasza swoją mowę motywacyjną, gada, gada, gada, a na koniec dodaje: macie dać z siebie wszystko, choćbyście mieli na koniec wbić zęby w murawę. Na takie dictum podnosi się Robert Lewandowski i pyta: a czy ta trawa zawiera gluten…? Cóż, państwo Lewandowscy już chyba do końca świata będą się wszystkim kojarzyli z propagowaniem diety bezglutenowej…

Ale, jak wspomniałam, nie mam zamiaru robić sobie żartów z diety bez glutenu. Raczej chcę się zastanowić nad źródłami jej popularności i sensownością. Tak, temat dotyczy także mnie osobiście, bo jako osoba borykająca się z problemami autoimmunologicznymi wciąż eksperymentuję z dietą, żeby znaleźć tę optymalną dla siebie. Tuż po otrzymaniu diagnozy usłyszałam, że warto by było odstawić m. in. gluten. Wtedy kojarzył mi się wyłącznie z celiakią – wiedziałam, że nietolerancja glutenu może objawić się bardzo wcześnie, ale też dopiero w dorosłym życiu. I że celiakia nierozpoznana i nieleczona może naprawdę dać do wiwatu. Ale przecież u mnie zdiagnozowano coś innego, po co więc nagle wycofywać z diety gluten?

dania bez glutenu

Co to jest ten gluten?

Gluten to mieszanina białek występujących w zbożach takich jak pszenica, żyto, jęczmień i owies. To właśnie on odpowiada za to, że wypieki trzymają się kupy, a nie kruszą i rozpadają w rękach. Że ciasto na pierogi jest elastyczne, że bułki są miękkie i puszyste, a naleśniki rolują się a nie łamią na pół. To dzięki glutenowi wszelkie wypieki są sprężyste i zwarte. Kiedy więc mówimy „gluten”, myślimy po prostu „mąka” – a mąka to nie tylko wypieki. To kasze, makarony, sosy. Dieta bez glutenu wymaga eliminacji z codziennego jadłospisu o wiele większej ilości pokarmów, niż może się wydawać. Stąd pytanie o zasadność jej stosowania, jeśli nie mamy zdiagnozowanej celiakii albo nietolerancji glutenu, jest jak najbardziej racjonalne. Współcześnie uważa się, że właśnie ta mieszanina białek odpowiedzialna jest za wiele niespecyficznych problemów zdrowotnych, głównie w obrębie układu pokarmowego oraz skóry.

Przepisy bez glutenu

Wdrażane diety bezglutenowej, podobnie jak np. bezlaktozowej, odbywa się metodą wycofywania z jadłospisu kolejnych pokarmów, które zawierają gluten. W domowych warunkach rezygnujemy najpierw z mąki pszennej i zastępujemy ją gryczaną, kukurydzianą czy ryżową. Zamiast białego pieczywa, kupujemy to oznaczone przekreślonym kłosem. Rezygnujemy z pszennego makaronu, pizzy na spodzie z pszennej mąki itp. I cały czas przyglądamy się temu jak reaguje nasze ciało. Bo może się okazać, że po jakimś czasie zauważymy poprawę, ale równie dobrze żadna zmiana może nie nastąpić. W przypadku chorób z autoagresji poprawa może być szybka i spektakularna i wtedy czujemy się zmotywowani do utrzymania diety. Ale może się też okazać, że nie tędy droga.

dieta bezglutenowa

Przepisy bez glutenu bez problemu znajdziemy w sieci, jednak konia z rzędem temu, kto od razu nauczy się rozkoszować daniami bezglutenowymi. Odrzuci go przede wszystkim konsystencja. Mnie się jednak udało. Nauczyłam się piec i gotować wykorzystując rozmaite rodzaje mąki. Teraz, choć nie utrzymuję już bardzo restrykcyjnej diety bezglutenowej, znajduję po prostu przyjemność w przygotowywaniu potraw o różnorodnym składzie. Nie, przepisy bez glutenu nie są trudniejsze w realizacji, niż te zawierające mąkę bądź kaszę glutenową. Na początku możemy mieć kłopoty z przygotowaniem ciasta o takiej konsystencji i proporcjach, żeby nam się naleśniki czy pierogi nie rozpadały. Ale to wyłącznie kwestia wprawy.

Chleb bezglutenowy

Najbardziej obawiamy się konieczności rezygnacji z pieczywa. Ale przecież chleb i bułki nie muszą być wypiekane z mąki pszennej. Najwygodniej nauczyć się piec samemu – można przygotować naprawdę fantastyczne pieczywo z dodatkiem ziaren czy suszonych owoców. Nie będą to puszyste białe bułeczki, ale otworzy się przed nami cała gama nieznanych do tej pory smaków. Chleb bezglutenowy zawinięty w lnianą ściereczkę potrafi leżakować nawet przez cały tydzień i wciąż być świeży. Jego zbita mięsista konsystencja sprawia, że jest syty i na długo daje poczucie miłej pełności w żołądku. Jeśli nie musicie całkowicie rezygnować z glutenu, a jedynie go ograniczyć, warto jeść chleb orkiszowy – orkisz to odmiana pszenicy, ale zawarty w nim gluten nie działa na nadwrażliwe organizmy tak gwałtownie.

przepisy bezglutenowe

Nadwrażliwość na gluten daje tak nieprzyjemne objawy ze strony układu pokarmowego czy skóry, że jeśli poczujecie zmianę, nikt nie będzie musiał was namawiać na nową dietę. W związku z genetycznymi modyfikacjami pszenicy, zawartość glutenu w tym zbożu jest znacznie wyższa niż kilkadziesiąt lat temu i to jest prawdopodobnie przyczyną faktu, że nasze organizmy nie są w stanie poradzić sobie z jego trawieniem. Nadwrażliwość na gluten to nie celiakia, ale i nie alergia – jak sobie radzić z tą przypadłością już wiecie.